Dziewczynka z Szóstego Księżyca – streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział dziewiąty – Andora i Jambir
W czasie gdy Nina oczekiwała na gości ciotka Andora wyprawiała się samolotem do Wenecji. Opowiedziała przyjaciołom dokładnie o swych przeżyciach i powierzonej misji. Ciężko było im uwierzyć w opowieść małej czarownicy. Udało się im zdobyć plan wilii Karkona. Dzieci udały się do laboratorium, by Nina spytała o cel podróży do antycznych cywilizacji. Księga poradziła, by spytać o to książkę „Strade Mundi” kładąc na niej medalion. Najpierw trzeba było zrobić odpowiednią miksturę. Za sprawą piórka Nina pokazała przyjaciołom Xorax. Teraz już mogli udać się wraz z nią do przeszłości. Najpierw zeszli do Acqueo Profundis. Goście przywitali się z Maxem, który otrzymał słoik z truskawkową marmoladą. Powiedział, że to Nina, jako dziewczynka z Szóstego Księżyca musi odnaleźć formułę magicznej mikstury pozwalającej przenieść się w czasie. W zeszycie dziadka znalazła wskazówkę – musiała zdobyć kwiatki krasnobyłka. Udało jej się za sprawą piórka i przywołania świata Xorax. Potrzebowała jeszcze kombinacji cyfr. Po wpisaniu cyfr określających krasnobyłka pojawiła się podpowiedź. By móc podróżować należało „wypić osiem”. Trzeba było równocześnie podgrzewać dwie godziny miksturę numer osiem i mieszankę rtęci i cynku. Dzieci rozdzieliły się, jednak tego dnia było zbyt późno. Umówiły się nazajutrz.

Wieczorem do drzwi zadzwoniła ciocia Andora. Podczas kolacji niepostrzeżenie dosypała Ninie środek nasenny. Gdy mała zasnęła zaczęła przeszukiwać jej pokój. Znalazła jedynie Jambir. W swym pokoju odkręciła rękę i połączyła się z Karkonem – okazało się, że jest jego ulubionym androidem. Mistrz nakazał jej dostarczenie medalionu i odszukanie Taldom Lux. Rano ciotka chciała odprawić czwórkę przyjaciół Niny. Roxy dostrzegła, że w torebce z literą „K” ma Jambir. Gdy weszła Nina jej kompani próbowali ją ostrzec. Kot Platon wytrącił ciotce torebkę. Zaczęła uciekać, jednak powstrzymał ją Cesco. Z głowy wystawały jej kable. Nina pragnęła dowiedzieć się, co stało się z jej prawdziwą ciotką. Niania była wstrząśnięta. Kształty Andory znikły, pozostał robot, który dzieci zabrały do laboratorium. Cesca i Fiore zabrały robota do Maxa, by zbadał konstrukcję i zabrały się za podgrzewanie fioletowej substancji. Okazało się, że kamera cały czas była włączona. Max zarządził alarm.

Rozdział dziesiąty – Lot Gugiego i Wyspa Wielkanocna
Karkon z Visciolo oglądali nagrania z willi „Espasia”. W tym czasie dzieciaki szykowały się do podróży w czasie. Zjadły kwiaty i popiły miksturami. Najpierw wznieśli się nad ziemię. Księga „Strade Mundi” zatrzymała się na stronach poświęconych Wyspie Wielkanocnej. Gdy opanowała ich ciemność dzieci zaczęły krzyczeć ze strachu. W pustce pojawił się ptak z Xorax Gugi. Zaniósł ich wprost na wyspę. Taldom Lux wskazał im drogę w stronę olbrzymiego, wykutego w wulkanicznej skale statku – Tanga Poepoe Teokopi. Przypadkowo otworzyli tajne przejście i znaleźli się wewnątrz w grocie. Na jej końcu odkryli dom z napisem i różą. Po jej wciśnięciu otworzył się sufit. Gdy wyszli na zewnątrz ujrzeli Akahanga – bezkresny obszar, na którym ustawiono dwieście tajemniczych i wielkich posągów moai. Musieli znaleźć ósmy posąg, więc rozdzielili się. Udało się to Dodo. Po skierowaniu Taldomu w stronę posągu zapadła noc i czuć było drżenie. Gdy Nina przedstawiła się posąg przemówił. Okazało się, że moai przekazują na Xorax dziecięce fantazje. Poprosiły, by rozjaśnić ich wzrok, dać nadzieję, przywrócić marzenia. Za sprawą Taldomu udało się to zrobić. Posąg wyrzucił jeszcze tabliczkę z rysunkiem Maorysa ze znamieniem, jakie miała Nina – był to jej przodek – Hamoi Aturi. Napis mówił, że oczy Niny będą błyszczały i nadejdzie iluzja.

Zebrane w grocie przez Roxy trawy zamieniły się nagle w ostre szpilki. Jedna wbiła się w oko Gugiego z berła. Zapadły złowrogie ciemności a znamię Niny stało się czarne. Wyspa zamieniła się w Biegun Północny, piorun z nieba rozbił moai i pojawiła się twarz Karkona Ca’ d’Oro. Wytłumaczył, że skopiował Jambir i może podążać za Niną w jej antycznych wędrówkach. Wspomniał, że spalił prawdziwą ciotkę Andorę. Rozpoczął się wyrównany pojedynek między diabelskim czarnoksiężnikiem, a dziewczynką z Szóstego Księżyca. Gdy Nina została trafiona nadleciał Gugi i zaatakował Karkona, który wrócił do rzeczywistości. Dzięki pyłowi ze skrzydeł ptaka rana Niny się zagoiła a na wyspę powróciło słońce i jaskółki przynoszące dziecięce fantazje. Podczas powrotu Nina była niepewna o przyszłość. Ptak zatrzymał się a dzieci wędrując przez pustkę dotarły do domu. Przywitał ich Max. W drodze tabliczka, którą otrzymała Nina pękła i teraz wypłynęła z niej pomarańczowa ciecz. Po jej wypiciu wnuczka alchemika wypluła kartkę będącą listem od praprzodka. Wspominał, że dziewczynka dostąpiła pierwszego wtajemniczenia i czekają ją jeszcze trzy. Max nakazal przygotowanie laboratorium do obrony.

Rozdział jedenasty – Odwaga Pąpusia Mydlinka
Niania odebrała list o niemożliwości dostarczenia wiadomości do rodziców Niny. Po posiłku małą alchemiczka postanowiła wrócić do pracy i szkolić się w formułach alchemicznych mogących posłużyć przeciw Karkonowi. Stworzyła miksturę dodającą sił, a także blokującą złe dusze. Wpadła też na pomysł, by z Szóstego Księżyca sprowadzić Pąpusia Mydlinka, który dodawał odwagi. W tym celu skontaktowała się z Etereą – Matką Alchemii. Dzięki jej instrukcjom Ninie udało się przywołać na Ziemię zwierzątko. Pąpuś przywitał się z dziećmi i Maxem. Był szczęśliwy i wytwarzał bańki mydlane. Nina zabrała przyjaciół do ogrodu by zażyć miksturę z miedzi. Dzięki temu stali się hardzi i niezwyciężeni. Ukryli Pąpusia pod prześcieradłem i ruszyli w stronę willi złego hrabiego. Wciąż byli obserwowani przez Aldo i Barbessę. Łódką podpłynęli do tajnego przejścia w podziemnym tunelu. Dzięki Taldomowi mur się rozstąpił i weszli do groty. Zostali zaatakowani przez jadowite myszy. Nina walczyła z nimi używając Taldomu. Zwierzęta zaatakowały Pąpusia i Cesco. Chłopiec stracił przytomność. Dzieci uniosły się w górę na bańkach, a Nina pomagała Mydlinkowi pozbyć się atakujących gryzoni. Okazało się, że plan willi Karkona ma Cesco, który nieprzytomny odleciał na bańce szybem wentylacyjnym. Dodo został z Pąpusiem, a dziewczynki ruszyły mu na ratunek.

Rozdział dwunasty – Atanor i sekret Pierwszego Wtajemniczenia
Dziewczynki kanałem wentylacyjnym dostały się do dziwnego pomieszczenia, w którym stały tajemnicze urządzenia. Wypisane było też słowo Atanor, które było pojemnikiem z wiecznym ogniem, który umożliwiał tworzenie silnych czarów. Okazało się, że wieczny ogień był uwięziony przez zło i by go uwolnić należało odnaleźć pierwszy Arkan. Cesco był w śpiączce, miał wiele zatrutych ran. Nina użyła magicznych liści, aby przywrócić mu zdrowie. Dzieci chciały opuścić Salę Czarów, jednak mała badaczka alchemii znalazła notatnik Karkona z zaklęciami z ostatnich pięciu lat. Podejrzewała, że jest w nim zaklęcie do uwolnienia wiecznego ognia. Nagle do pokoju wpadł Visciolo i dwójka androidów. Nakazał pojmanie dzieci, jednak udało im się pokonać przeciwników i zablokować ich w Sali Czarów. Korytarzem doszli do drzwi pracowni Karkona. Fiore i Roxy poszły po Dodo i Pąpusia. Znamię Niny zaczęło stawać się czarne. Wraz z Cesco podsłuchała rozmowę Karkona, Aldo i Barbessy. Wiedzieli o ich obecności w pałacu. Po wyjściu androidów do Niny i Cesco dołączyli pozostali uczestnicy wyprawy. Nina postanowiła zaskoczyć Karkona, który sam siedział w swym laboratorium. Na ścianach było wiele magicznych formuł.

Nina zablokowała złą duszę maga za pomocą kwarcu. Przyjaciele zaczęli poszukiwania Jambiru. Nigdzie go nie było. Małej czarownicy udało się jednak zyskać różdżkę Atanora. Jej berło połknęło ją. Rozległ się alarm – zło straciło swoją moc. Wyspa Wielkanocna była ostatecznie uratowana. Pąpuś wszedł do laboratorium, po chwili zjawiły się też androidy. Rozpoczęła się walka. Po chwili Karkon zaczął się ruszać. Przyjaciele zaczęli uciekać, jednak Aldo zamknął zejście do podziemi. Zaczęli szukać innego wyjścia na mapie. Zv ogrodu dotarli do przejścia do kanału, gdzie dopadł ich Karkon. Za sprawą magii Taldomu udało się im opuścić to przeklęte miejsce. Karkon został sam. W ręku trzymał Jambir. Dzieci ocknęły się na placu Świętego Marka. Pąpuś nie dawał znaku życia, jednak dzięki pomocy Eterei odzyskał siły i przeniósł się na Xorax. Dzieci pocieszały się wzajemnie.

Rozdział trzynasty – Pięć liści fafusty i uwolnienie Andory
Po śniadaniu grupa przyjaciół udała się do Acqueo Profundis. Max poinformował ich, że wydobył mikrochip Andory. Okazało się, że prawdziwa ciocia Andora jest gdzieś uwięziona. Nina domyśliła się, że miejscem tym było Toledo. Nazajutrz Nina miała egzaminy do szkoły. Cesco zaproponował, by poszukała zaklęcia, które umożliwia przenoszenie się w przestrzeni. Znalazła formułę pozwalającą widzieć przyszłość, jednak zażycie niebieskiej żywicy mogło powodować utratę zębów. Zdała sobie sprawę, że zjedzenie niebieskich liści fafusty umożliwiało latanie przez dwadzieścia cztery godziny. Przepis na niebieską żywicę wyskoczył na ekranie komputera. Po skończeniu działania substancji należało posmarować żeby kremem z jaszczurki. Niektóre z dzieci myślały o tym z obrzydzeniem. Max obserwował, jak kolejno dzieci wpadały w trans i wchodziły do przyszłości. Przyjaciele odnaleźli ciocię Andorę w starym zamczysku. Zdawała się pozbawiona mózgu, co swym eksperymentem spowodował Karkon. Gdy mali adepci magii usiłowali wynieść ciotkę znaleźli się jakby w metalowej siatce i nagle powrócili do Wenecji. Nina nakazała Maxowi włączyć androida Andory, gdyż zawierał pamięć prawdziwej ciotki. Robot się wzbraniał, jednak zdecydował się zaryzykować. Po użyciu maści z jaszczurki zęby dzieci stały się zielone.

Nina postanowiła, że Max włączy androida Andory, gdy przeniosą się do Toledo i będą starali się uratować prawdziwą ciotkę. Alchemiczka zajrzała na Xorax i zerwała pięć liści fafusty. Wszyscy żuli je w ogrodzie i zaczęli się unosić. Luba widząc to, zemdlała. Po opanowaniu sztuki latania wszyscy przyjęli pozycję horyzontalną. Podziwiali Wenecję z góry. Po czterech godzinach byli w Toledo i na skraju miasta odnaleźli zameczek. Nina gotowała się do pojedynku. Ciocia Andora była połączona z androidem stworzonym przez Karkona i nie mogła się ruszyć. Pułapkę na ekipę ratunkową zastawiły dwa małe androidy służące złu. Zajmowały się pilnowaniem Andory. Piątka dzieci wpadła w siatkę, która się zaciskała. Za pomocą Taldomu Nina unieruchomiła jednego z androidów. Siatka rozpuszczała się. Za jej pomocą drugi android został unieruchomiony. W tym czasie Max włączał świadomość ciotki-androida. Prawdziwa Andora ocknęła się. Zaczęła wypytywać Ninę, jak ją znalazła. Wkrótce wszyscy opuścili zamek, postanawiając nie wspominać Carmen o szczegółach podstępu Karkona. Dzieci uniosły Andorę wspólnie w ramiona i przeniosły do domu w Madrycie. Ciotki Carmen i Andora czule się przywitały, a dzieci powróciły do Wenecji.

Rozdział czternasty – Kamienny Kielich i Skrzydlaty Lew
O siódmej rano Luba obudziła Ninę przypominając o egzaminach. Dziewczynka miała dobry humor i wspomniała, by niania nie mówiła nikomu o lataniu. W pobliskiej szkole egzaminowało ją pięciu nauczycieli. Nie miała problemu z odpowiedziami. Nagle na salę wpadł dyrektor krzycząc, że ukradziono statuę Skrzydlatego Lwa św. Marka – symbol Wenecji. Nauczyciele stwierdzili, że Nina zdała egzaminy. W drodze do domu spotkała przyjaciół. Wspomniała o kradzieży i postanowiła poradzić się księgi „Systema Magnicum Universi”. Ta wspomniała, że Lew jest zaczarowany i może zniszczyć magię. Należało też wystrzegać się dotknięcia Kamiennego Kielicha. Dzieci zaczęły wertować księgi o Wenecji w poszukiwaniu wskazówek. Jeśli Karkon użyłby Kielicha, Wenecja byłaby zniszczona, ponieważ przedmiot ten kontrolował przypływy i odpływy. Max poradził, by o przyczynę kradzieży statui zapytać Etereę. Matka Alchemii odpowiedziała, że Skrzydlaty Lew jest na tyle silny, by w służbie zła pokonać magicznego ptaka Gugina z Xorax.

Księga z laboratorium wyjaśniła, jak odnaleźć Skrzydlatego Lwa. Nina miała mieć zamknięte oczy i wstrzymać pod wodą oddech trzymając dłoń swego przyjaciela. Księga nie zamknęła się, tylko wciągnęła Ninę i Dodo w wir lodowatej wody. Po czternastu obrotach śmierci dzieci otworzyły oczy pod wodą. Dusiły się, a powierzchni nieznanego morza nie było widać. Taldom sprawił jednak, że stali się niewidzialni i mogli normalnie oddychać. Na dnie zbiornika znaleźli Lwa, jednak nie był już kamienny. Był ranny, a z jego paszczy sączyła się krew. Z jego gardła wypłynął zadowolony Karkon ściskając Kielich i pergamin. Zły czarownik zniewolił Lwa. Kazał mu wracać na postument, zapowiedział, że będzie go potrzebował. Dodo został wciągnięty w wir w paszczy Lwa, a Nina wciąż niewidzialna chwyciła się fioletowego płaszcza wroga i odebrała mu Kielich. Silny prąd zaczął wciągać Karkona. Dzielna dziewczynka podpłynęła do umierającego Lwa i włożyła magiczny kielich na miejsce. Gdy posąg zaczął kamienieć udało jej się wyciągnąć Dodo i dotrzeć do powierzchni, gdzie mogli zaczerpnąć tchu. Z odmętów wzleciał Lew św. Marka i ku zdumieniu wenecjan powrócił na statuę. Nina i Dodo dotarli do brzegu, gdzie znaleźli pergamin, w którym Lew zaprzedawał swą duszę złu w zamian za władzę nad wszystkimi zwierzętami. Udało im się zapobiec tragedii. Wieczorem cała Wenecja świętowała, a Karkona pochłonęły głębiny. Przyjaciele cieszyli się z sukcesu również.

Na zakończenie w powieści znajduje się „Zeszyt Dziadka Miszy, którym posługiwała się Nina. Są tam informacje o alchemii Szóstego Księżyca, minerałach i metalach, kamieniach szlachetnych oraz zwierzętach i roślinach. Dodatkowo widnieją tam zapiski o kolorach i Taldomie Lux.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie Dziewczynki z Szóstego Księżyca w pigułce
2  Recenzja Dziewczynki z Szóstego Księżyca
3  Główne wątki Dziewczynki z Szóstego Księżyca



Komentarze: Dziewczynka z Szóstego Księżyca – streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: